Odwiedziny Łowiska karpiowego Szachty przez Larego.

Łowisko Szachty, woda dobrze znana dla wielu karpiarzy. Nasz Klubowicz spędził tam swoją ostatnią zasiadkę. Próbowanie różnych metod prezentacji przynęt to nie raz klucz do sukcesu przechytrzenia ryb, tym razem wszystkie zestawy końcowe chłopaków przyniosły zamierzony efekt w postaci karpi na macie. O efektach tej zasiadki poczytacie w sprawozdaniu poniżej i zapraszam do zajrzenia do galerii zdjęć. A… i kilka słów o krótkich kijach na ponton Lary umieścił w swojej relacji więc zapraszamy …

Wspólnie z kolega Piotrem wybraliśmy się na kilkudniowa zasiadkę na łowisko Szachty w Poznaniu. Upalna pogoda ostatnich tygodni niezbyt zachęca na dłuższe wyprawy, ale ponieważ termin wyprawy zaplanowaliśmy już w maju ,wiec jedziemy próbować swoich sil. Przez kilka dni udaje nam się wyholować osiem pięknych ryb o masie od 7 do 17,8 kg. Nuty zapachowe użyte podczas tej wyprawy to : Ananas, Donald i Truskawka-Krem. Stosowaliśmy różne kombinacje przynęt na włosie począwszy od trzech ziaren sztucznej kukurydzy poprzez pojedyncze popki podniesione kilka cm nad dnem a kończąc na bałwankach 16 mm + dumbels  i 20mm + 15mm popek. W sumie każda z tych kombinacji dala jakaś rybę na macie wiec ciężko stwierdzić która była skuteczniejsza. Na koniec chciałbym jeszcze napisać kilka słów o sprzęcie którego używam mianowicie o kijach. Zdarza mi się obserwować nad woda karpiarzy, którzy podczas holi ze środków pływających używają wędzisk o długości 3,6m a nawet 3,9m. Moim zdaniem wędzisko takie przy tym sposobie łowienia jest niezbyt poręczne i przysparza wiele problemów i utrudnień.  Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem są wędki dużo krótsze i o mniejszej krzywej ugięcia. Kije których ja używam od początku tego sezonu to Prologic  C O M o długości 2,4m i krzywej ugięcia 2,25lb. Zdecydowanie lepiej operować jest taka krótsza wędka przy holu ryby i to nie tylko ze środków pływających ale i również łowiąc z brzegu. Kije takie dają dużo więcej emocji przy każdym holu nawet niewielkiej ryby i wspaniale czuć każde kopniecie czy zryw ryby. Kilku moich znajomych już nawet po pierwszym holu na moja wędkę zdecydowanie przyznają mi racje wiec cos w tym jest. Zdecydowanie każdemu polecam spróbować łowienia właśnie na krótsze kije takie jak 2,4 czy 2,7 m bo naprawdę wrażenia z holu są dużo inne niż przy łowieniu na długie i sztywne wędziska.