Eliminacje do IBCC (International Balaton Carp Carp) w wykonaniu Adama i Daniela na Wygoninie.

Przedstawiamy wam ciąg dalszy zmagań naszych, w zawodach karpiowych. Tym razem mekka karpiowa jaką jest jezioro Wygonin na którym odbyły się eliminacje do IBCC (International Balaton Carp Carp) Nasi nowi klubowicze Adam Nowakowaski i Daniel Jagoda zmierzyli się z mega wymagająca wodą o czym możecie przeczytać w artykule poniżej. Dowiecie się jak, gdzie szukali miejsca na jakie przynęty łowili i jakich używali zestawów końcowych. Nuty smakowe jakich chłopaki używali to N-Butyric i Punkt G czyli nasze aromaty śmierdzące które zdają egzamin w miejscach mocno porośniętych zamulonych gdzie wyróżnienie kulki poprzez aromat jest gwarancją sukcesu. Zapraszamy do relacji i galerii zdjęć chłopaków …

… W dniach 9-15 września udaliśmy się z Danielem na eliminacje do IBCC (International Balaton Carp Carp) czyli największej imprezy karpiowe na świecie które, odbywały się nad urokliwym jeziorem polodowcowym Wygonin. Wystartowało 16 zespołów, na losowaniu trafiamy na stanowisko 20, co się później okazało bardzo mocne zaciśnięte. Pasy moczarki sięgające 4m bo taka mieliśmy maksymalną głębokość, bardzo długo sondowaliśmy i badaliśmy dno naszego obszaru znajdując jeden wolny plac metr na metr przed ścianą zielska, tam postanowiłem posłać swoje dwa zestawy. Głębokość półtora metra , wybór pada na N-Butyrica podpiętego popkiem ananasa. Po dwóch godzinach mam druga rybę zawodów , jak to zawody postanowiłem użyć najprostszych patentów więc prosty przypon węzeł bez węzła postawiony na zrywkę. Daniela zestawy zostały postawione dosłownie na zielsku na 3m i 4 m głębokości, długie przypony na miękkiej plecionce oraz drugi w otulinie również na zrywkę ale na haczyk jak i również w Pva leciały pianki wypornościowe by opadający zestaw jak najwolniej opadł na porastające dno zielsko i ładnie się prezentował, zestawy były wywożone łódka zanątową ,wybór padł na skorupiaki i punkt g. Drugiego dnia przesuwam swój jeden zestaw za ścianę zielska dosłownie metr od brzegu na 90cm głębokości przy pasie trzcinowisk co się okazało strzałem w dziesiątkę bo systematycznie z tego miejsca codziennie po 18 i pierwszej w nocy miałem rybę, niestety miejscówka została spalona po 4 dobie przez rodzinę kaczek… Widoczne kulki w tak płytkiej wodzie były żadną przeszkoda dla ,,moich koleżanek,, każde postawienie zestawu kończyło się zerwaniem przez kaczkę zrywki i przestawienie zestawów a zanęcone kulki zostały przez nie wyjadane. Do końca zawodów obraliśmy taktykę szukania karpi na zielsku , co również okazało się skuteczna metoda o ile zestaw za bardzo nie wpadł w zielsku i był widoczny dla karpia. Łącznie złowiliśmy 9 karpi , 11,64kg 10,65kg 10,45kg 10kg 9,76kg 9.04kg i trzy mniejsze w granicach 5kg , mieliśmy 3 spinki w zielsku , po każda rybę musieliśmy wypływać pontonem by najpierw odczepić żyłkę z zalegającego zielska a dopiero potem szukania ryby gdzieś między roślinnością. Przez pierwsze 4 dni byliśmy w czołówce do 3 miejsce mieliśmy niecały kg straty ale jak było to wiadome później odpaliły głębsze stanowiska i zaczęły wyciągać większe rybki . 8 ryb złowiliśmy na N- Butyrica podpiętego ananasem jedna rybka padła na punkt G, same bałwanki. Ostatecznie zawody ukończyliśmy na 8 miejscu z wynikiem ponad 33kg (3 największe ryby) . Mimo to wróciliśmy szczęśliwi bo udało się osiągnąć założony nam wcześniej cel w postaci kompletu ryb oraz bogatsi w mega doświadczenie łowiąc w tak dużym zielsku, byliśmy pierwszy raz nad ta woda i na pewno nie ostatni bardzo urokliwa choć wymagająca woda z bardzo duża populacja karpia , na samych zawodach padły cztery ryby 20+ więc potencjał jest , zawody na bardzo wysokim poziomie, organizacyjnie dopięte na ostatni guzik a cała ekipa mega pozytywni ludzie. Gratulujemy chłopakom ze stanowiska nr 15 którzy wygrali w pięknym stylu te zawody łowiąc dwie ryby 20+ i jedna 15+, są to nasi bardzo bliscy znajomi więc trzymaliśmy za nich kciuki do końca. A my wrócimy tutaj w przyszłym roku prywatnie poszukując tych największych Wygoniskich miskow.