Belgia nauczyła mnie karpiowania … Paweł Sikora i jego Belgijskie ja …

Belgia nauczyła mnie karpiowania i uczy do dnia dzisiejszego, bo każda historia zawsze się jakoś zaczyna … Podrzucamy wam kolejny wpis od naszych klubowiczów z zagranicy. Tym razem Paweł Sikora, bo o nim mowa w skrócie napisał jak u niego zaczęło się karpiowanie. Wspólnie ze swoimi przyjaciółmi, klubowiczami spełnia się w swojej pasji na belgijskich żwirowniach, gdzie z powodzeniem przy współpracy z przynętami WB osiąga świetne wyniki. Wiedza w połączeniu z umiejętnościami odzwierciedla mokra mata na zasiadkach. Fajnie Panowie że jesteście … Pozdrowienia dla was, łamcie kije! My czekamy na relację z zagranicy a was zapraszam na „jak to się u mnie zaczęło” …

… O ile styczność z wędkarstwem miałem od najmłodszych lat o tyle ograniczało się ono głównie do spławika i sporadycznych wyjazdów na tak zwany koszyczek. Dopóki w życiu nie pojawiły się jakieś poważniejsze obowiązki spędzałem czas na gapieniu się w spławik. Jak już człowiek zrobił się starszy i tych obowiązków przybyło to z racji braku dużej ilości czasu moim kolejnym etapem w wędkarstwie był spinning. Szybkie wypady na kameralne rzeczki to wtedy było coś, co dawało trochę adrenaliny, przy uderzeniach szczupaczka czy tez ładnego klenia. Ale jak to w życiu bywa los pisze własne historie i jedną z nich był wyjazd do pracy w Belgii… i tu się wszystko zaczęło. Za granicą czas spędza się głównie pracując ale były też dni wolne i w tym czasie człowiek tęsknił za woda i relaksem, który się z tym wiąże. Tak oto pewnego dnia razem z Łukaszem ( Panem Karpikiem : wtedy jeszcze nie wiedział, ze taki przydomek się do niego przykleił ) postanowiłem spróbować swoich sił w karpiarstwie . Jak to wychodzi? To już sami widzicie…. W głównej mierze przepiękne karpie jak i amury pochodzą z belgijskich żwirowni, bo takich wód jest tutaj przewaga. Cały czas polujemy na wodne potwory i czekamy na duże konie jak i te małe ale za to pięknie umaszczone łuskami karpiszony. Także trzymajcie kciuki karpiowe świry aby czasu na zasiadki było jak najwięcej! Pozdro KWB !!!