Smakosz pojedynczego pop- up Punkt G – Klubowicza Damiana.

Chodź ciężko w lutym stwierdzić, że mamy wiosnę natomiast słonce wita nas wcześniej tego roku niż dotychczas, a Klubowicze WB już łowią. Prezentacja przynęty i jej odpowiedni dobór są gwarancją sukcesu łowiąc karpie w jeszcze zimnej wodzie. Pojedynczy pop- up w śmierdzącej nucie zapachowej jaką jest Punkt G spisał się w tym przypadku wzorowo. Zapraszam do recenzji Damiana, któremu udało się przechytrzyć pięknego karpia właśnie na tę przynętę…

… Siemanko, Wiosna coraz bliżej, coraz więcej słonecznych dni a temperatura nieśmiało idzie do góry. To znak, że przyszedł już ten długo oczekiwany czas, czas na pierwszą zasiadkę. Jako pierwszą na celownik wziąłem żwirownie, którą dobrze znam, spędziłem na niej z kolegami kilka naprawdę udanych zasiadek. Woda wielkości około 5ha, głębokość waha się od 1.5 do 5 metrów a dno jest twarde i usłane racicznicą. Pierwszy zestaw powędrował na 3 metry głębokości, na włos trafiła pojedyncza tonąca kuleczka Punkt G 20mm. Drugi zestaw ulokowałem na 4 metrach a na włos poszedł bałwanek N Butyric 20+15mm. Niestety mimo wielkich nadziei pierwsza noc nie przyniosła brania. Następnego dnia około godziny 11.00 gdy słoneczko już zaczynało grzać, pływając w poszukiwaniu nowej miejscówki w narożniku jeziorka osłoniętym od wiatru o głębokości około 1.5metra zauważyłem zbierające się ryby. Tam też powędrował mój zestaw. Aby przynęta była dobrze widoczna założyłem pojedynczego pop up’a Punkt G, którego podniosłem 5 cm nad dnem. Kilka godzin później z popołudniowej drzemki wyrwał mnie dźwięk sygnalizatora. Rybka po krótkiej walce ląduje na macie, śliczny pełnołuski karpik, który dał mi tyle radości po zimowej przerwie, po krótkiej sesji wrócił do swojego środowiska. Kolejnego brania mimo pięknej pogody się już nie doczekałem. Nakręcony na maksa po złowieniu pierwszego karpia w sezonie nie mogę się już doczekać kolejnej zasiadki. Mam nadzieję, że uda mi się przechytrzyć na niej kilka pięknych okazów czego i Wam życzę. Pozdrawiam Damian.