Nasi klubowicze z zagranicy – Damian po raz kolejny z w roli głównej …

Siemanko, jesteście gotowi na kolejną dawkę pięknych zdjęć z jeszcze piękniejszymi karpiami? To już staje się standardem ale my takie standardy lubimy i cieszymy się, że możemy się z wami nimi dzielić. Kolejna zasiadka na Holenderskiej ziemi Damiana z naszymi przynętami a tym razem w roli głównej N- Butyric. Połączenie zjełczałego kwasu masłowego z nutką ananasa przekłada się na świetne wyniki na zasiadkach. Zapraszamy na kilka słów i foty z karpiami, wszystko od Naszego klubowicza Damiana.

Na ostatnią zasiadkę wybrałem się na niewielką wodę na której wędkowałem już w tym roku. Wodę, która obdarzyła mnie ślicznymi rybkami. Wybrałem ją ponieważ prognozy pogody nie były zbyt optymistyczne. Umiejscowiona jest ona tuż za nasypem co chociaż trochę osłoniłoby mnie od silnego wiatru. Po przybyciu na miejsce okazało się, że pogoda jest śliczna. Wiał lekki wiatr, świeciło słońce a temperatura oscylowała w okolicy 12 stopni. Na zestawy powędrowały pojedyńcze jak i podwójne kuleczki N-Butyric 16mm + zalane liquidem kiełbaski Pva. Taka kombinacja przyniosła naprawdę świetne efekty ostatnim razem więc kładłem się spać pełen nadziei. Moje przypuszczenia okazały się trafne, pierwsze branie nastąpiło około 1:30, kolejne niecałe 20 min później. Obie rybki trafiły do worków w oczekiwaniu na poranną sesję. Około 6 nad ranem kolejne branie, tym razem ryba stawiała bardzo duży opór i energicznie uderzała ogonem o żyłkę. Po około 10min walki na macie wylądował śliczny stary lustrzeń z wielkimi płetwami. Przed południem pogoda uległa gwałtownej zmianie, zaczął padać ulewny deszcz i wiał porywisty wiatr. Cały kolejny dzień jak i noc nie przyniosły więcej brań ale trzy karpie złowione pierwszej nocy sprawiły że opuszczałem wodę z wielkim uśmiechem na twarzy.

Pozdrawiam Damian